Łotwa

Łotwa

Tydzień temu, Asia zabrała Was do naszych sąsiadów z „góry”, na Litwę. Dziś zapraszam na krótką podróż do kraju wysuniętego nieco dalej na północ.

Łotwa. To właśnie tam udało mi się przebiec swój pierwszy (oby nie ostatni!) maraton.

Bieg miał miejsce w stolicy tego niewielkiego, pięknego Państwa. Ryga, bo to o niej tu mowa, do końca życia zapadnie w mojej pamięci. Wspaniali ludzie, pyszne jedzenie i co najważniejsze świetnie zorganizowane zawody, w których udział wzięło ponad 30 000 zawodników z 65 krajów z całego świata.

Maraton Ryski to nie tylko bieg, ale także Parada Narodów. 2-kilometrowy marsz, organizowany dzień przed startem zawodów, w którym udział wzięli biegacze z całego świata. Jedyna (prawdopodobnie) taka parada organizowana w Europie.

A jak wyglądał sam bieg?

3 godziny 50 minut 56 sekund. Dokładnie tyle zajęło mi pokonanie 42,195 km. Mało? Dużo? Wierzcie mi bądź nie, dla mnie to absolutnie drugorzędna sprawa. Pierwszy maraton to coś o wiele więcej niż wynik. Przekroczenie linii mety kojarzyć mi się będzie z ogromnym bólem, rozproszonym po całym ciele, ale przede wszystkim z poczuciem, że zrobiło się coś niezwykłego. Coś, o czym kiedyś tylko marzyłem, stało się rzeczywistością.

Trasa nie była łatwa, ale też nie należała do najcięższych. Moje przygotowanie było mierne. Bóle (w nogach, na plecach, brzuchu, rękach, itp.) zacząłem odczuwać już około 28 km. Męczyłem się strasznie, ale czego nie robią kibice na trasie (również polscy!).  Mogę śmiało stwierdzić, że to oni mnie ponieśli po końcowy sukces. Jeśli czytają to osoby, które 15 maja 2016 roku dopingowały zawodników przy trasie Latellecom Riga Marathon, bardzo Wam dziękuję! Gdyby nie Wy, prawdopodobnie do mety bym dobiegł (doczołgał się?) kilka godzin później.

Sama Ryga zaimponowała nam również ogromnym spokojem. Brak pośpiechu wśród mieszkańców oraz życzliwość sprawiało, że chciałoby się tam zostać zdecydowanie dłużej.

Jeśli marzycie o pokonaniu swojego pierwszego maratonu, Ryga może być dla Was idealnym wyborem. 🙂

Więcej na temat naszego wyjazdu na Łotwę przeczytacie w linkach podanych na dole. 🙂

Mateusz

26. Lattelecom Riga Marathon, Łotwa – część I

26. Lattelecom Riga Marathon, Łotwa – część II

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *